Kriegspiel

Nauki, techniki, społeczeństwa

Dla Ninedin

W trakcie pisania odpowiedzi na Twojego posta zauważyłem, że komentarz rozrósł się do zbyt dużych rozmiarów. Zamiast przycinać go do ciasnych ramów przestrzeni komciowej, przygotowałem dla Ciebie wpis na temat fajnych seriali na lato i okolice. Część z nich wymieniłem w trakcie prelekcji na Avangardzie, więc ten wpis może służyć jako rozszerzenie tamtego spotkania.

Policyjne i proceduralne

Jeśli masz ochotę na złożony i wiarygodny serial proceduralny to szczerze polecam Ci The Wire. Jest to de facto fabularyzowana adaptacja reportaży dziennikarza z Baltimore, zajmującego się problematyką społeczną i kryminalną. O serialu napisano wiele peanów (porównują do zupełnie nie magicznych realizmów Dickensa i Jamesa lub sięgając po porównania z klasykami powieści z początku XX wieku), od siebie tylko dodam, że uważam ten serial za ukoronowanie gatunku, dowód na to, że telewizji czasem udaje się pokazać pełnię złożoności problemów. Jeśli widziałaś The Wire, możesz też sięgnąć po Detroit 1-8-7, ale ten drugi koncentruje się wyłącznie na sprawach kryminalnych. W ramach zachęty dodam jeszcze, że trakcie emisji The Wire część policjantów protestowała z powodu nadmiernego realizmu serialu. Po prostu przestępcy uczyli się na błędach swoich serialowych kolegów.

 

Świetnie rozumiem, że lato niespecjalnie sprzyja trudnym tekstom kultury (przy 30C nawet durny kryminał ciągnie się jak magdalenki Prousta), więc na gorętsze dni spokojnie możesz poprzestać na Castle (wariant trochę mniej głupi) lub Bones (wariant budyń z mózgu). Oba zawierają akcenty komediowe, z tym, że ten pierwszy jest bardziej autoironiczny. Drugi udaje poważny, co mu tylko szkodzi. Jeśli masz ochotę na coś absolutnie lekkiego i dosyć stylowego [1] możesz też rzucić okiem na The Hustle, czyli brytyjski serial o oszustach.

Gdzieś pomiędzy tymi skrajnościami lokuje się The Glades i Rizzoli&Isles. Oba są zdecydowanie post-CSI-owe, z mniejszą ilością metaplotu. W tym pierwszym masz rozsądną i wiarygodną postać kobiecą i trochę więcej nagich torsów obu płci. W drugim masz ciut więcej humoru i nieco szybszą akcję. W The Glades przeważają odcinki związane tematycznie z Florydą (nie ma na szczęście lalusiów z CSI:Miami), więc jest szansa na troszkę so-co klimatu a’la True Blood. R&I to Boston, więc klimaty są prawie europejskie. W przeciwieństwie do Dextera, oba mają tę zaletę, że są nieco mniej house’owe (mniej syndromu „genialny solista kontra reszta świata”).

Półeczkę wyżej niż te dwa, lokują się Chicago Code, The Bridge i Spooks. Pierwsze dwa to klasyczne police-procedural. Nie są one co prawda konkurencją dla The Wire, ale to zawsze coś. Chicago Code ma więcej nawiązań etnicznych, The Bridge więcej detali związanych z rozgrywkami personalnymi. Spooks to brytyjski serial o szpiegach, utrzymany w absolutnie poważnej konwencji (więcej papierków niż strzelanin), podobnie jak w Chicago Code i w The Glades jest tu też trochę o kosztach rodzinnych wykonywanego zawodu. Oczywiście w The Wire też jest o tym sporo, ale w The Wire jest wszystko.

Medyczne, historyczne i inne

O Casualty 1900 pisałem już przy okazji wpisu nt. Thorwalda. Tutaj tylko przypomnę, że chodzi o serial pokazujący codzienność szpitala wchodzącego w nowoczesność (są już podstawy aseptyki, ale wciąż brakuje wiedzy na temat wielu procedur ratunkowych). Serial oparty jest o zapiski pielęgniarek i dokumenty szpitala, zrobiło go BBC, więc całość jest świetnie zagrana i bardzo dopracowana. Ciekawa jest możliwość obserwacji procesów emancypacyjnych w środowisku pielęgniarek londyńskich.

Foyle’s War to stylowy kryminał, utrzymany w klasycznej „przytulnej” (cozy) konwencji znanej z Agatek. Wylądował w tym rozdziale, bo otoczenie (druga wojna światowa) gra istotną rolę w poszczególnych zagadkach.

Devil’s Whore to serial historyczny, pokazujący epizody związane z Powstaniem Cromwella. Bohaterką jest kobieta,która wylądowała zdecydowanie nieprzyjaznej jej płci. Sporo tu nawiązań religijnych i politycznych, trochę mniej romansów i emo-śmo. W przeciwieństwie do Rzymu, Borgiów i innych kostiumówek HBO, Devil’s  Whore trochę dokładniej pokazuje okoliczności danych procesów historycznych. Jest też John Simm (znany z Life on Mars) jako „tajemniczy nieznajomy o mrorocznej przeszłości i cynicznym-ale-szlachetnym sercu”.

Skoro już mowa o łapserdakach na lato, nie sposób nie wspomnieć o Richardzie Sharpe. Jest to w zasadzie cykl filmów, ale przy po 16 odcinkach granica staje się płynna. Jest tu sporo napoleońskich kostiumów, trochę intryg dworskich i Sean Bean. Postaci kobiece trochę kuleją (bondowski syndrom „panienki odcinka”), ale nie wymagajmy zbyt wiele od przygodówki na lato.

Jekyll, to w pewnym sensie kontynuacja nowego Holmesa (chociaż chronologicznie był wcześniej), czyli reanimacja klasyki we współczesnej scenografii. Mam wobec niego te same zastrzeżenia co wobec Holmesa, nie ma w nim pięknego B.C., ale kilka patentów scenariuszowych rozegrano całkiem sprytnie. Wiem, że lubisz takie wynalazki.

Podsumowanie

Celowo nie wspominałem o serialach, o których już napisałaś. Wolne miejsce wolałem poświęcić produkcjom mniej znanym czy bardziej hermetycznym. Jeśli któraś z pozycji Ciebie [2] interesuje to daj znać. Nie napisałem o serialach obyczajowych bo się nie znam. Mayhnavea zrobił to za mnie. Nie napisałem też zbyt wiele o kostiumowych, bo Żona też musi mieć o czym pisać.

Przypisy

[1] Żona twierdzi, że statystyka ekspozycji dekoltu głównej bohaterki absolutnie nie ma stylu. Żaden z moich kolegów nie potwierdził tej tezy.

[2] dotyczy to również Was, Drodzy Czytacze

Reklamy

7 responses to “Dla Ninedin

  1. Filip 7 sierpnia 2011 o 17:57

    Jekyll brzmi nieźle. Obejrzę sobie 🙂

  2. Ysabell 7 sierpnia 2011 o 18:30

    Dekoltu, dekoltu… Ja tylko mówiłam, że ona ma rybią twarz, czy faceci muszą naprawdę wszystko sprowadzać do cycków…?

    Nie napisałeś nic o „Flashpoincie”, a to błąd, bo to chyba jedyny znany mi serial, który w swoich trzech kwadransach jest w stanie zmieścić całe (w miarę logiczne i czasem poplątane) śledztwo, trochę negocjacji, trochę nieidiotycznej akcji i jeszcze do tego wątki rodzinne. I to bez szkody dla żadnego z tych elementów. Ale mogę być nieobiektywna, bo o Hugh Dillonie nie da się powiedzieć, że ma rybią twarz… :]

    A wpis o serialach, czemu nie, mogę napisać. Skoro temperatura na zewnątrz jest jaka jest, to tylko durne seriale mogą nas uratować.

  3. Andy 9 sierpnia 2011 o 8:40

    Co to jest „rybia twarz”? Bo słowo „cycki” zrozumiałem. ;D

  4. Ezechiel 9 sierpnia 2011 o 8:58

    Widzisz Andy, to może być właśnie powód dla którego żaden z moich kumpli nie był w stanie potwierdzić tezy Ys.

  5. leslieFH 9 sierpnia 2011 o 16:17

    Oj, ona nie ma rybiej twarzy tylko wygląda na psychopatkę, to co innego. 🙂

    Poza tym, tak jak rekomendację całego The Wire zdecydowanie popieram, tak Spooksy są doskonałym serialem przez pierwszy sezon, świetnym przez drugi i trzeci, a potem najlepiej założyć że go scancelowali i przestać oglądać, bo się strasznie amerykanizuje i schodzi na psy.

    Flashpoint zresztą ma podobny problem, teraz czwarty sezon już przypiął narty wodne a pod wodą krążą drapieżniki chrzęstnoszkieletowe – po odcinku z porwaniem matki i córki powinny być jakieś reperkusje finału, a nie ma, następny odcinek i zero problemów, żadnego zawieszenia, żadnej procedury, nic. WTF. Nie pamiętają pierwszego sezonu?

  6. Mari 9 sierpnia 2011 o 23:33

    Tęsknie za Castlem i za Bones, szczególnie po fajnym zakończeniu Bones i mimo ciut mniej fajnego zakończenia Castle’a… Aktualnie pocieszam się na zmianę Torchwood plus Rizzoli & Isles – i tak co wtorek, i co sobotę 🙂

  7. ninedin 29 sierpnia 2011 o 21:35

    Wow, dziękuję zachwycona ;). Parę widziałam (Devil’s Whore, i zgadzam się z opinią, Jekylla, Sharpe’a), z reszty znowu będę miała problem z wyborem 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: