Kriegspiel

Nauki, techniki, społeczeństwa

Oczy kociaka

Wrzesień 1940 roku. Bitwa o Anglię powoli dogasa. Wyczerpana po poprzednich porażkach Luftwaffe przechodzi na system nalotów nocnych. RAF rozpoczyna program rozwoju myśliwców nocnych, który ostatecznie doprowadzi do powstania współczesnej awioniki.  Tymczasem, w 1940 roku, jedynym środkiem rozpoznania, który ma do dyspozycji pilot są „kocie oczy”.

Zapraszam do lektury krótkiej relacji z rozgrywki w planszówkę Nightfighter. W księżycową, jasną noc: samotny Hurricane z 17. dyonu kontra trzy He-111H z KG 100.

Podstawy

Gra przeznaczona jest dla połtora gracza. Jedna osoba jest graczem, druga sędziuje. Sędzia nie jest przeciwnikiem per se, bo nie ma określonych kryteriów zwycięstwa. Każdy z uczestników ma osobną planszę, oczywiście ta, która ma sędzia zawiera komplet informacji. Najtrafniejsze wydaje mi się typowo erpegowe określenie MG – bo jego zadaniem jest budować napięcie, kontrolować bohaterów niezależnych i reagować na posunięcia gracza.

W scenariuszu treningowym Gracz nie dysponuje żadnymi środkami rozpoznania elektronicznego, więc całe rozpoznanie ma charakter wizualny. Przy dobrej pogodzie (dobra widoczność, księżyc, niska pokrywa chmur [1]) zasięg rozpoznania wynosi jakieś dwie mile (czyli dwa heksy). Gracz turla kostkami (ilość zależna od widoczności i fazy księżyca) i czyta na głos wyniki (czyli po wynikach 2,3,3,5 gracz czyta 2,3,5). Jeśli chociaż jeden z nich jest zgodny z ID celu (losowa cyfra z przedziału 1-6, duże samoloty mają więcej niż jedną, bo łatwiej je zlokalizować), MG podaje namiar.

Od momentu uzyskania namiaru celem gracza jest wejście na ogon celu (znalezienie się na tym samym heksie przy tym samym kierunku lotu co cel) i wpakowanie mu serii. Cel ma szansę odpowiedzieć ogniem lub odpaść nurkowaniem. Jeśli tego nie zrobi, to napastnik wykonuje test ataku (2k6 plus siła ognia myśliwca), który automatycznie przeliczany jest na obrażenia. Po przekroczeniu krytycznej ilości obrażeń cel spada, ewentualnie robi inne smutne rzeczy (np. wybucha oślepiając strzelca). Nurkowanie może oznaczać utratę namiaru.

Bombowce co turę pokonują określoną liczbę heksów, jeśli uciekną poza planszę to jest po grze. Jeśli w międzyczasie gracz uzyska odpowiednią liczbę zestrzeleń (w tym scenariuszu wystarczy jedno), to gracz wygrywa.

W dalszych scenariuszach dochodzą jeszcze reflektory, radary (naziemne i powietrzne), zagłuszacze radarów, zagłuszacze zagłuszczaczy radarów i myśliwce nocne polujące na inne myśliwce nocne. Występują też reflektory kierowane radarem.

Przebieg partii

Po zajęciu stanowiska patrolowego, odpadam w lewo, próbując lecieć prostopadle do heksów, na których mogą potencjalnie znajdować się cele. Znam tury wejścia i prędkości przelotu (Chain Home plus Observer Corps trochę pomogły[2]), ale Ys może celowo opóźnić wlot bombowców aby wprowadzić mnie w błąd. Lepszych pomysłów niż nawigacja zliczeniowa nie mam, więc pierwsze tury to kreślenie esów w lewej połowie korytarza lotniczego. Wyniki rzutów mam mało różnorodne, więc nie wiem czy czegoś nie minąłem.

W okolicy piątej tury na planszę ma wejść drugi bombowiec (ew. w szóstej lub siódmej), więc w siódmej rezygnuję z szukania pierwszego celu i próbuję złapać drugi. Gdyby w patrolowanym sektorze były reflektory miałbym szansę na iluminację celu, ale tym razem jesteśmy daleko od ich stanowisk. Kręcę esy, kulam kostkami a Ys zagadkowo się uśmiecha[3]. W pewnej chwili odpadam trochę na środek – aby sprawdzić czy cel nie przemyka środkiem korytarza.

Kończę pętlę i wracam na lewą flankę, kiedy Ys z szelmowskim uśmiechem oznajmia „Cel na dziewiątej”. Mam jakieś trzy minuty lotu (trzy tury gry), potem wyleci poza mój rejon operacji (czyli poza mapę). Na szczęście mam wygodną pozycję do zwrotu i minutę później zajmuję pozycję do strzału. Pierwsza salwa chybia, bo pilot źle ocenił odległość – pewnie złe ustawienie celownika. Załoga jeszcze nic nie zauważyła, więc próbuję drugi raz. Znowu bez efektu. Za trzecim razem załogę jakby coś tknęło [4], ale ostatnia seria znowu idzie w kalafiory. Z końcówką amunicji, paliwa i planszy decyduję się na powrót do bazy i zakończenie partii.

Bibliografia

Jak już pisałem: Jerzy Damsz Lwowskie Puchacze (autobiografia) – ostatnio coraz bardziej skręca mnie w stronę lotnictwa nocnego. Po znakomitych Narzędziach mroku Price’a, zdecydowałem się na pozycję poświęconą tytułowemu polskiemu dywizjonowi myśliwców nocnych. Pod względem lekkości pióra spokojnie może rywalizować z Meissnerem, chociaż zdecydowanie wygrywa pod względem precyzji języka i szczegółów technicznych. Opisy działania radaru, rajdów Moskitów nad Niemcami i problemów z Beaufighterami – całość świetnie się czyta właśnie jako dopełnienie Price’a (Znak).

Oprócz Damsza, w ramach przygotowania przed następnymi partiami możecie poczytać pierwszy tom Berlina lub Chłopców z Bombowców (Patrick Bishop). Sporo informacji znajdziecie też na stronie planszówki. Zawsze też możecie włączyć Moonlight Serenade i przytulić jakąś Ritę Hayworth.

Partia trwała jakieś 30. minut, w roli sędziego wystąpiła Ys. Graliśmy scenariusz numer 1 – czyli Cat’s Eye.

Uwagi

[1]Światło księżyca podświetla chmury od góry, co sprawia, że sylwetki bombowców są wyraźniejsze na ich tle.

[2]Tak naprawdę to czytałem warunki scenariusza.

[3]Techniczny termin to Fraulein Fatale.

[4]Pierwszy rzut na reakcję był pozytywny. Tyle, że wynikiem drugiego rzutu (wskazującego rodzaj reakcji) był brak reakcji.

4 responses to “Oczy kociaka

  1. Bartosz Bruziak 28 Czerwiec 2011 o 20:22

    Ezzie, czy każdy scenariusz w Nightfighterze wygląda tak że jeden myśliwiec poluje na x bombowców?

  2. Ezechiel 28 Czerwiec 2011 o 20:37

    Większość tak. Są wyjątki – gdy staffel poluje na większy strumień, albo kiedy moskity polują na staffelkę. Albo kiedy staffel poluje na bombowce nie wiedząc o tym, że na sama jest celem mośków.

  3. Neurocide 29 Czerwiec 2011 o 0:54

    Ile zabiera taka partia? I czy faktycznie cena tej gry to 55 dolców?

  4. Ezechiel 29 Czerwiec 2011 o 7:48

    Jaki pisałem uprzednio: ta partia trwała ok. 30. minut. Myślę, że bardziej rozwinięte scenariusze mogą zająć do 90. minut. Tak, gra kosztuje 55 baksów. Jak kupiłem taniej, bo jeszcze w przedsprzedaży.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: