Kriegspiel

Nauki, techniki, społeczeństwa

Szaniec zimowy

Od poprzedniego przeglądu nowości książkowych minęło trochę czasu, więc najwyższa pora nadrobić zaległości. Z tego samego powodu pozwolę sobie pominąć fajerwerki dowcipu i przejść do omówienia nowych zakupów. Tradycyjnie, gdyby jakakolwiek pozycja Was zainteresowała, śmiało pytajcie.

Patrick O’Brian Port zdrady Powieść historyczna. Kolejny tom przygód kapitana Aubreya i doktora Maturina. Poprzedni (Jońska misja) wzbudził we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony lepiej wypadła warstwa psychologiczna bohaterów, z drugiej intryga nieco kulała. Wbrew pozorom, O’Brian nieźle sobie radzi z tematyką intryg (Wojenne losy przypadły mi do gustu, chociaż nie było w nich zbyt wiele marynistyki), więc sięgam po książkę bez specjalnych obaw.

Antony Beevor Berlin 1945 Popularnonaukowa. Po Stalingradzie mam coraz większe zaufanie do tego autora. Berlin jest nieco słabszy (bo temat mniej ciekawy) ale książkę wciąż polecam jako świetny przykład pisania „historii osobistej” i wyważenia poglądów na temat katów i ofiar.

Leif GW Persson Między tęsknotą lata a chłodem zimy Kryminał szwedzki, podobnie jak Mankell czy Larsson kładący nacisk na tło społeczne, z tym, że w przypadku Perssona akcenty przesuwają się bardziej w stronę polityki i ekonomii. Książką jest prezentem od Żony, dostałem ją w ramach programu „uczłowieczamy Męża, żeby nie czytał wyłącznie poważnej literatury faktu”. I chociaż Leif GW luźno opiera się o prawdziwą historię (zabójstwo premiera Palmego), to idealnie nadaje się jako odpoczynek.

Elżbieta Cherezińska Saga Sigrun Powieść historyczna. Wikingowie i początki chrześcijaństwa w Norwegii, w okolicach 1000. roku naszej ery. Pomimo męskiej tematyki (argh!), całość pisana jest z punktu widzenia kobiety. Pod tym względem przypomina nieco Mgły Avalonu Marion Zimmer-Bradley. Ładny język, sporo detali obyczajowych plus dobra psychologia postaci. Mało rąbanki, więc tęsknoty czy migdalenia się po powrocie z rejsu. W sam raz na zimę.

Bernard Cornwell Zimowy Monarcha Powieść historyczna. Saga o królu Arturze osadzona silnie w historii Anglii. Za jakiś czas na blogu pójdzie dłuższa recenzja, a na razie powiem, że skrzyżowanie Mgieł Avalonu i Gry o Tron to znakomita lektura. Dzięki sprawności pióra i bogactwu wątków, książka wybija się spośród innych fantasy historycznych.

David S. Landes Bogactwo i nędza narodów Popularnonaukowa. Historia ekonomii. Słabiutko, w wielu miejscach nadmiernie uproszczone. Widać amerykański styl wykładowcy, nastawiony na efektowną anegdotę a nie na całościową analizę. To co na początku lat 90 wydawało się błyskotliwe, w czasach obecnego kryzysu wydaje się nieco naiwne. Uproszczone interpretowanie historii staje się szczególnie irytujące, gdy autor analizuje współczesne, bardziej złożone zjawiska.

Jean-Claude Maire Vigeur Rycerze i mieszczanie – wojna, konflikty i społeczeństwo w średniowiecznych Włoszech (XII-XIII wiek) Podręcznik akademicki. Jak sama nazwa wskazuje analiza socjologiczna relacji pomiędzy mieszczanami a wojskiem w dobie kondotierów. Ciężko się czyta, ale zawiera mnóstwo pomysłów erpegowych i ciekawostek.

Bronisław Geremek Życie codzienne w Paryżu Franciszka Villona Kolejna odsłona mojego hyzia na punkcie historii życia codziennego. Tym razem o złodziejach, paniach do towarzystwa i studentach. Póki co zapowiada się smakowicie (są mapki i ówczesna gwara), zobaczymy jak będzie dalej.

Norman Davies Wyspy O ile można różnie oceniać Daviesa jako historyka Europy i Polski, o tyle ciężko o lepszą książkę na temat historii wysp brytyjskich. Te, które już istnieją są w wielu punktach nieaktualne lub nadmiernie skrótowe. Pomimo tego, Davies budzi we mnie mieszane uczucia. Pierwsza połowa książki jest wyraźniej bardziej dopracowana niż druga. W efekcie, mniej więcej od części poświęconych Stuartom, książka nieco się sypie. Brakuje dyscypliny pisarskiej, a zamiast obiecanych podsumowań i popularyzacji mamy orgię cytatów, pozbawionych spajającej syntezy. XIX wiek i schyłek imperium opisane są pobieżnie i wyrywkowo, a rozdziały dotyczące obu wojen światowych powielają mity prezentowane w Europa Walczy. Davies zdaje się nie zauważył, że od czasów The Narrow Margin Wooda i Dempstera, Bitwa o Anglię doczekała się znacznie lepszych opracowań (choćby Bitwa o Anglię Bungaya). Rozdziały dotyczące kultury brytyjskiej są również niedopracowane – wypadają blado w porównaniu z Lipońskim (Dzieje kultury brytyjskiej). Pomimo tych niedosytów, zarwałem dwie noce złoszcząc się na Wyspy i czytając dalej. Może to kwestia tematu, może to kwestia autora?

Jurgen Thorwald Kruchy dom duszy O thorwaldach medycznych pisałem szerzej tutaj, więc powiem tylko, że Kruchy dom duszy to najlepsza książka w dorobku autora – najlepiej balansująca pomiędzy historiami osobistymi a większymi narracjami.

Wil Huygen, Rien Pourvier Skrzaty Cudowna książka dla dzieci, którą sprawiłem Żonie i sobie w ramach nostalgii za młodymi latami. Dzieło naukowe opisujące społeczeństwo skrzatów, świetnie ilustrowane i pełne ciekawostek (np. nuty i piosenki). Pominąwszy frajdę z obcowania z piękną książką dla dzieci, Skrzaty chcę wykorzystać jako źródło pomysłów do erpegowej kampanii w Mouseguard, do prowadzenia której wciąż się przymierzam.

Gry planszowe

High Frontier zasługuje na dłuższą recenzję. W zasadzie nie umiem powiedzieć czy jest to jeszcze gra, czy już pełna symulacja. Póki co rozegrałem jeden scenariusz solowy i jeden scenariusz normalny. Gra, pomimo prostych zasad, jest dość skomplikowana, ze względu na wierne oddanie tematyki. Ponieważ jestem fanem astronautyki, mój zachwyt grą wciąż nie opada.

Troyes przykuło moją uwagę z dwóch powodów. Po pierwsze – bo lubię gry osadzone w średniowieczu, pełne smaczków i ciekawych detali. Po drugie – bo lubię eurogry oparte na kostkach. A ponieważ po Cornwellu miałem ochotę na mit arturiański, nie mogłem odpuścić gry, w której występuje sam Chretien z Troyes. Po pierwszych partiach muszę powiedzieć, że Troyes świetnie łączy stylizację średniowieczną z ciekawym wykorzystaniem kostek.

Reklamy

3 responses to “Szaniec zimowy

  1. gruszczy 14 stycznia 2011 o 20:34

    Kurde, ale poważne książki czytasz.. A ja tylko Dresdena dałem radę pocisnąć. Szacun.

  2. Pingback: Ziarna zmian « Kriegspiel

  3. Pingback: Z biblioteki młodego lewicowca « Kriegspiel

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: