Kriegspiel

Nauki, techniki, społeczeństwa

8. marca (wariant marynistyczny)

Zgodnie z obowiązującą wykładnią, 8. marca powinien być, przynajmniej częściowo, poświęcony płci piękniejszej. Jeśli wierzyć gazetom, tego dnia każdy miłośnik historii zamiast buławy winien dzierżyć storczyka. Po przebrnięciu przez romantyczny obiad i uroczystym przekazaniu kwiatka, stajemy przed klasycznym dylematem: „Co zrobić z tak pięknie rozpoczętym wieczorem”.

Najbardziej oczywistym rozwiązaniem jest obejrzenie czegoś wspólnie. Oczywiście desperaci mogą próbować wariantów Kompania braci (jest odcinek o uczuciu sanitariusza i pielęgniarki), Bitwa o Anglię (jest wątek miłości WAAFki i pilota) lub Tylko dla orłów (jest wątek miłości mjr-a Schaeffera i Mary). Zamiast oczywistego samobójstwa proponuję dużo subtelniejsze wyjście.

Przygotowanie

W okolicach 1. marca zaczynamy lekturę  Dowódcy Sophie Patricka O’Briana. W trakcie lektury szczególną uwagę zwracamy na perypetie matrymonialno-finansowe młodych oficerów Royal Navy. Ideałem jest, gdy O’Briana czytamy równocześnie z książką  Wojna o wszystkie oceany Adkinsów, wtedy obok emocji beletrystycznych jest szansa na odrobinę wiedzy historycznej. Obie książki są znakomitym wstępem do cięższej literatury przedmiotu.

W okolicach 7. marca warto jest odświeżyć sobie stosowne rozdziały Lipońskiego (Dzieje kultury brytyjskiej). Kluczowym elementem naszego planu jest zdobycie filmu  Perswazje na podstawie książki Jane Austen pod tym samym tytułem. Z czystym sumieniem mogę polecić wersję z 1995 roku. Jeśli Wasza kobieta nie ma półce tej austinki, to macie przy okazji gotowy pomysł na prezent.

Cały dowcip polega na tym, że Perswazje stanowią praktycznie lustrzane odbicie sytuacji z Dowódcy Sophie. W obu wypadkach pokazano rolę pryzowego, istotność koneksji w admiralicji a nawet rolę Army and Navy Gazette w promocjach oficerskich.

Egzekucja

8. marca, przy okazji śniadania lub kwiatka, z kamienną twarzą oznajmiacie Żonie: „Kochanie. Byłbym zaszczycony, gdybyś zechciała obejrzeć ze mną adaptację klasycznej melozury Jane Austen.”. Zgodnie z planem, Żona powinna się zgodzić i rzucić się Wam w objęcia. Z tego powodu warto jest tego dnia rano się ogolić, bo wiele romantycznych planów starło się w proch na kilkudniowym zaroście. W ramach zachęty można przygotować paczkę chusteczek i czekoladę.

Jeśli wszystko poszło zgodnie z planem, Żona otrzyma bardzo dobry film obyczajowy, a Wy będziecie mogli obejrzeć sobie życie prywatne oficerów Royal Navy. Ponieważ solidnie się przygotowaliście, będziecie mieli szansę błysnąć wiedzą („Dlaczego ten człowiek nosi tylko jeden galon? Jaki periodyk czyta główna bohaterka? Ile trwał taki rejs?”). Jeśli poszliście za moją radą i wybraliście adaptację z 1995 roku, dostaniecie nawet kawałek okrętu w finale. Czego więcej potrzeba, aby wieczór był udany?

Alternatywy

Alternatywnie – jeśli macie ochotę, możecie potem sięgnąć po  Mansfield Park (jest admirał!), najlepiej wersję z 1999 roku. Jest bardziej estetyczna, chociaż różni się nieco od oryginału. Jeśli jesteście ortodoksami, pozostańcie przy wersji z 1983 roku.

Jeśli zaś jesteście zajadłymi przeciwnikami Royal Navy (np. macie na piersi wyryte „Viva L’Empereur”),  stoicie przed tragiczną sytuacją. Pali licho jeśli lubicie operę zawsze możecie pójść na Toskę i patrzeć jak wrogowie Cesarza ponoszą zasłużoną karę.

Gorzej jeśli nie trawicie idiotycznych fabuł, bo ciężko znaleźć solidne romansidło łączące wątek obyczajowy z wojskiem napoleońskim. Nie pozostaje Wam pewnie nic innego jak tylko pocieszyć się  Pojedynkiem (może być wersja Ridleya Scotta). Przy okazji, Dzieje kultury francuskiej są trochę słabsze niż książka Lipońskiego.

Finał

Niezależnie od Waszych sympatii, ukoronowaniem Waszych starań powinno być sakramentalne: „Wiesz Kochanie, jest taka planszówka…”. W moim wypadku dzień kobiet zakończyłem z tytułem  1805:Sea of Glory na półce. Trudno sobie wyobrazić lepsze zwieńczenie męskich perswazji.

Tylko dlaczego Żona tak dziwnie na mnie patrzy, gdy wspominam o Nelsonie?

3 responses to “8. marca (wariant marynistyczny)

  1. brathac 17 Marzec 2010 o 8:31

    Ty cffaniaku!! Jak ty to robisz??!!

  2. Pingback: Schloss April « Kriegspiel

  3. Pingback: Nie taki folk straszny « Kriegspiel

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: